fot. Fotolia.com

Jak zdecydować, czy twoje dziecko powinno pójść do pierwszej klasy (i nie czuć się winną)? Kiedy nie ma się dziecka w tym wieku, to tak naprawdę całe zamieszanie związane z reformą jakoś przechodzi bokiem. I całkiem chyba słusznie. Każda mama skupia się na potrzebach danego wieku swojej pociechy. Ja dzisiaj skupię się na tych biednych zerówkowiczach i na ich dylematach.

fot. domena publiczna - Pixabay.com

Święta tuż tuż... Grudzień przed Wigilią to pora, gdy masowo rzucamy się do sklepów w poszukiwaniu prezentów lub przeszukujemy sklepy internetowe w tymże samym celu. Zobaczcie, jakie propozycje przygotowałem dla tych rodziców, dla których prezent kupowany dziecku powinien być jednocześnie inwestycją w edukację nakierowaną na tzw. umiejętności XXI wieku.

(C) Edunews.pl

Dzieci myślą inaczej niż dorośli, ale różnica nie polega na braku trafnych spostrzeżeń, adekwatnych wniosków, czyli logiki i sensu. Maluchy mają zupełnie inne doświadczenia niż starsze pokolenie. Dlatego opierają swoje analizy i konkluzje na innych przesłankach. W związku z tym rezultaty tych zmagań intelektualnych są odmienne od tego, co myślą dorośli. Chcąc uczyć dzieci zasad logicznego myślenia, właściwego rozumowania należy najpierw wniknąć w umysły maluchów i poznać to, co jest punktem wyjścia.

fot. Fotolia.com

Zagrożenia, jakie wiążą się ze stosowaniem kar wydają nam się jasne. Ich destrukcyjne skutki łatwiej nam zrozumieć. Trudniej dostrzec negatywne konsekwencje używania nagród. Tymczasem należą one do tej samej grupy zewnętrznych motywatorów, służących do odgórnego sterowania naszymi zachowaniami. Podobnie jak kary pozbawiają nas poczucia sprawstwa. Służą wymuszaniu określonych zachowań. Kary wymierzane są za brak posłuszeństwa – nagrody przydzielane są za jego obecność.

fot. Fundacja Dzieci Niczyje - fragment reklamy prasowej

Małe dzieci coraz więcej czasu spędzają przed ekranami – przed telewizorem lub monitorem, ale coraz częściej także popularnych w wielu domach urządzeń mobilnych: smartfony i tablety. Zazwyczaj rodzice cieszą się, że ich maleństwa „uczą się” obsługiwać urządzenia, „miziają” je palcem i same włączają. No przecież wreszcie rodzice mają trochę czasu dla siebie… Jest jedno ale…

fot. Aleksandra Schoen-Kamińska, Superbelfrzy RP

Przestrzeń edukacyjna szkoły powinna się rozciągać także poza nią i dawać możliwość korzystania z zasobów edukacyjnych także w domach, na przykład dzięki tabletom. Dobrym pomysłem może być przeszkolenie rodziców z mobilnych technologii, aby stali się sprzymierzeńcem nauczyciela w edukacji dzieci. Jak przekonać rodziców, że tablet to nie tylko gadżet?

fot. domena publiczna - Pixabay.com

Uczenie się we własnym, spokojnym tempie, smakuje najlepiej i najlepsze przynosi efekty. Niestety współczesne systemy oświaty nie dają takiego komfortu. Krótkie lekcje, dzwonek, następna lekcja, dzwonek – uczeń pędzi do szkoły, aby zdążyć na pierwsze zajęcia, a potem goni z klasy do klasy, w pogoni za tzw. wykształceniem. Po lekcjach czeka go kolejne wyzwanie, aby zdążyć na zajęcia pozalekcyjne. Czy musimy uczyć się w szalonym tempie?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie