Matematyka jest naprawdę wszędzie i dzięki niej można zrozumieć także ekologię, a nawet zmienić swoje nawyki. Fundacja mBanku wydała kolejną z serii publikacji edukacyjnych - „Matematyka na zielono”. Poprzednie dwie "matematyczne" książki z tej serii, w formie papierowej i cyfrowej znalazły się w blisko 300 tys. polskich domów.
Co nam dał historyczny projekt edukacyjny?
O tym, jak wiele korzyści niesie za sobą projekt edukacyjny nie trzeba chyba nikogo przekonywać. W naszej szkole projekty zarówno edukacyjne jak i społeczne są codziennością. Dzięki realizacji projektów nasi uczniowie integrują się, rozwijają i odkrywają swoje umiejętności i talenty, pomagają potrzebującym, zdobywają kompetencje, które mogą wykorzystać w dalszej edukacji. Projekty mają także jeszcze jedną, bardzo istotną cechę: koncentrują się wokół jednego zagadnienia, dziedziny, problemu, tym samym pozwalając poznać go bardziej dogłębnie.
Po co komu sprawdziany?
O sprawdzianach już kiedyś pisałam w moim blogu. Wracam do tego tematu z nowymi refleksjami, które potwierdzają mój poprzedni wpis. Są nauczyciele, którzy uważają, że wystarczy im obserwacja i analiza prac uczniów. Są też tacy, którzy sprawdziany robią po każdym przerobionym dziale. Ja jestem gdzieś pośrodku - obserwuję, analizuję prace uczniów, ale od czasu do czasu robię sprawdzian, gdyż pokazuje on zupełnie inne rzeczy, niż pozostałe formy sprawdzania umiejętności uczniów.
Ach, te księgi
"Pan Tadeusz". Wiekopomne dzieło literatury polskiej. I koszmar dla większości uczniów... Jak podejść do omawiania tego obowiązkowego tekstu, by nie zwariować? I tak, by uczniowie byli zorientowani, o co w nim w ogóle chodzi? Projektem!
Sztukmistrz z Lublina, czyli o zakrzywianiu przestrzeni edukacyjnej
Sztukmistrz z Lublina, pan minister Czarnek, raczył zaproponować, by każdy nauczyciel w ramach swojego czasu pracy musiał odbyć godzinę konsultacji dla uczniów. Tym samym przywrócił ideę „godzin karcianych”, którą w swoim czasie pogrzebała i przebiła osinowym kołkiem jego poprzedniczka, Anna Zalewska, ogłaszając to wówczas wielkim tryumfem woli wobec błędów i wypaczeń koalicji PO-PSL.
Drużyna nauczycieli
Nauczyciele w polskiej szkole pracują indywidualnie. Zdarzają się szkoły, w których grupy nauczycieli współpracują ze sobą w nauczaniu i tworzą zgraną drużynę. Ale najczęściej nauczyciel sam wypracowuje swój warsztat pracy, wypróbowuje metody nauczania i sposoby panowania nad klasą.
A dlaczego?
Czy metoda pytań i doświadczeń stworzona przez Fundację Uniwersytet Dzieci zagościła już na Waszych lekcjach? Jeśli nie, warto poważnie wziąć to pod uwagę. Metoda ta, wypracowana przez naukowców i fundację, bazuje na naturalnej ciekawości dzieci. Uczniowie, poprzez zadawanie pytań, stawianie hipotez oraz formułowanie wniosków, uczą się samodzielnego myślenia i doświadczania. W ten sposób rośnie ich zaangażowanie: tematy poruszane na lekcji znajdują się w centrum dziecięcych zainteresowań, są zgodne z ich możliwościami rozumowania i postrzegania świata na danym etapie rozwojowym. Oprócz tego, metoda pytań i doświadczeń pozwala rozwijać kluczowe kompetencje: kreatywność, pracę w grupie, ale też przedsiębiorczość.


