Od dwóch lat ćwiczę z Duolingo język angielski. Często myślałam, aby opisać stosowane tam metody. Sądzę, że tęgie głowy pedagogiczne nad nimi myślały. Technologia warta jest poznania i naśladowania. Dla mnie jest ona w wielu miejscach zgodna z ocenianiem kształtującym, do którego jestem w pełni przekonana.

Zawsze oszczędnie używałam podręczników i zeszytów ćwiczeń - z wielu powodów, ale najważniejsze były dwa. Po pierwsze, podręcznik to jedno z wielu narzędzi, których można użyć, więc nie warto się do niego ograniczać - w pracy jako dorośli też przecież korzystamy z całego wachlarza narzędzi. Po drugie, podręcznik został napisany przez kogoś, kto być może jest ekspertem w swoim fachu, ale nie zna moich uczniów i uczennic, nie wie więc dokładnie, jakie mają potrzeby i możliwości.

Świat zmienia się w zawrotnym tempie, a gwałtowny rozwój technologii sprawia, że rzeczywistość, w jakiej będą musiały odnaleźć się dzieci, będzie zupełnie inna od tej, w której my sami wkroczyliśmy w dorosłość.

W Centrum Nauki Kopernik mamy okazję pracować metodą badawczą z odbiorcami w różnym wieku, w tym w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. To właśnie z myślą o tych grupach wiekowych zaprojektowaliśmy zestaw edukacyjny „Cztery Pory Roku”, zawierający propozycje doświadczeń dotyczących wybranych zjawisk przyrody oraz materiały niezbędne do ich wykonania. Doświadczenia testowaliśmy wraz z nauczycielami i uczniami przedszkolnymi.

Nauczycielem człowiek staje się przez całe życie, nie można powiedzieć – „już umiem nauczać”. Jasne, że doświadczenie pomaga. Ale każdy z nauczycieli może opowiedzieć, jak zmienia i zmieniał się jego warsztat pracy. Doświadczenie samo nie przychodzi. Potrzebna jest refleksja i chęć odkrywania, próbowania i zmiany. Można i trzeba zastanawiać się nad swoimi dotychczasowymi osiągnięciami (i porażkami), aby wiedzieć, co zmienić i udoskonalić.

Wiele jest opinii na temat zasadności robienia klasówek. Niektórzy muszą (zarządzenie odgórne), a nie chcą ich robić. Niektórzy nie muszą, a chcą; niektórzy muszą i chcą, a niektórzy nie muszą i nie chcą. Jeśli potraktujemy klasówkę jako formę pracy, może stać się nie tylko sprawdzianem umiejętności, ale także autodiagnozą ucznia, diagnozą dla nauczyciela, sposobem na podniesienie poziomu wiedzy i kształtowanie kompetencji miękkich oraz rozgrywką i rozrywką edukacyjną.

„Nie jestem dobry w matematyce, nie chcę się nią zajmować”. Takie słowa z ust uczniów słyszą często nauczyciele. Czy możemy to zmienić?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...
Wśród mlodzieży ze szkół mieszczących się w wysokich miejscach w rankingach, znajdują się osoby uczą...
Nie liczą się dzieci tylko wyniki i rankingi:(
Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie