Gimnazjum we wsi Drążna. Szkolny festiwal nauki. Publiczność składająca się z rodziców, uczniów, nauczycieli, gości, obserwuje prezentację ucznia mającego na co dzień trudności w nauce. Chłopiec, potarłszy ręką ebonitową rurę od odkurzacza, zbiera nią papierki z dywanu, po czym objaśnia, co działo się z elektronami i dlaczego papierki zostały do niej przyciągnięte.Szkoła musi być ciekawsza
Gimnazjum we wsi Drążna. Szkolny festiwal nauki. Publiczność składająca się z rodziców, uczniów, nauczycieli, gości, obserwuje prezentację ucznia mającego na co dzień trudności w nauce. Chłopiec, potarłszy ręką ebonitową rurę od odkurzacza, zbiera nią papierki z dywanu, po czym objaśnia, co działo się z elektronami i dlaczego papierki zostały do niej przyciągnięte.

W badaniach PISA w 2006 r. kompetencje matematyczne polskiej młodzieży
zostały ocenione na „słabą trójkę“. Polska zmieściła się w średniej
OECD, ale jako ostatni kraj. Choć polscy uczniowie potrafią sobie
poradzić z prostymi zadaniami i liczeniem, słabo wypadają w
praktycznym zastosowaniu zasad matematyki. Niestety, nic nie wskazuje na razie, że
będzie lepiej.
Reformatorzy edukacji na świecie zmagają się z tym samym
wyzwaniem: jak skutecznie mobilizować szkoły do zmiany, modernizacji, podnoszenia
jakości. Czy inwestować w system edukacji, czy tylko w najgorsze
szkoły, próbując wyrównywać poziom; czy skupić się na wsparciu
nauczycieli, czy inwestować w infrastrukturę; a może w uczniów?
Kołdra jest zawsze za krótka...

W badaniach PISA dotyczących mierzenia umiejętności myślenia
matematycznego w 2006 r. polscy uczniowie nie
osiągnęli najlepszych wyników, choć zmieścili się blisko średniej
krajów członkowskich OECD. W podobnej sytuacji znalazła się wówczas
Irlandia. Tam wyniki testu potraktowano jako sygnał do poszukiwania
zmian w podejściu do nauczaniu matematyki.
Powoli na emeryturę zaczyna przechodzić pokolenie nauczycieli
urodzonych po II w.św. Problemem jest też wypalenie zawodowe, które
dotyka szeroką grupę osób w tym zawodzie. Z drugiej strony młodzi
ludzie wcale nie garną się do bycia nauczycielami. Czy mamy do czynienia z zagrożeniem stabilności systemu edukacji i ryzykiem obniżenia jakości nauczania?
Zapewne wielu zgodzi się, że szkoła powinna uczyć praktycznych umiejętności. Niestety często jest tak, że praktycznie aż do ukończenia szkoły uczniowie nie mają możliwości realizacji żadnego projektu, w którym nauczyliby się czegoś więcej niż to, co zawarto w podręcznikach. O zaletach i potrzebie edukacji praktycznej - przekonuje Gever Tulley, w wystąpieniu z serii

