Na wiosnę szkoły (w większości przypadków) zostały rzucone ze zdalną edukacją na „głęboką wodę” i w nowej pandemicznej rzeczywistości szybko ujawniły się deficyty – między innymi w komunikacji i organizacji procesu nauczania w trybie, który w naszej oświacie był praktycznie nieobecny. Dość powszechnie doświadczano nikłej informacji zwrotnej od uczniów i rodziców, co sprawiało, że szkoły przez pewien czas działały nieco po omacku. Z drugiej strony znacznie sprawniej i łatwiej było w tych szkołach, gdzie efektywnie wykorzystano do badania potrzeb, informacji zwrotnej i ewaluacji technologie cyfrowe (także przed pandemią).

Jak pandemia pomogła niektórym szkołom we wkroczeniu w cyfrową nadświetlną i jakie były pierwsze kroki w budowaniu technologicznego wehikułu edukacyjnej zmiany – mówią Ewa Radanowicz i Oktawia Gorzeńska.

W komentarzu na profilu FB NIE dla chaosu w szkole napisałem takie oto słowa: "Uważam, że ustawienie nauczycieli w kolejce do szczepienia zaraz po medykach jest właściwym posunięciem. Zamierzam skorzystać z możliwości zaszczepienia się najszybciej, jak się da." Była to moja reakcja na post, w którym przytoczono deklarację ministra Czarnka, że nauczyciele będą w pierwszej grupie objętej szczepieniami przeciw COVID-19.

Z pewnością wielu administratorów doświadczyło problemu zapchania skrzynki pocztowej prośbami nauczycieli, dyrekcji, uczniów czy rodziców w sprawach dotyczących działania usługi Office 365 w szkole. W zasadzie w żadnej sytuacji jedna osoba nie podoła odpowiedzi i rozwiązaniu wszystkich zgłaszanych spraw i problemów. Chyba, że w danej szkole funkcjonuje odpowiednio przemyślany i rozbudowany system wsparcia dla użytkowników. Jak to zrobić dobrze?

Jak wiadomo, komunikacja jest podstawą sukcesu absolutnie wszędzie, oczywiście też w szkołach. Dyrektor i nauczyciele mają do dyspozycji wiele świetnych narzędzi cyfrowych, które pomagają zorganizować wymianę w ramach rady pedagogicznej, zespołów nauczycieli czy społeczności szkolnej. Ale narzędzia to nie wszystko, ponieważ w rzeczywistości wszystko zależy od naszych kompetencji i otwartości na współpracę z innymi.

W nauczaniu zdalnym wielu uczniów ponosi porażkę. W dużym stopniu ma na nią wpływ próba utrzymania starego sytemu oceniania. Spotykamy wiele artykułów mówiących o tym, że wysokość ocen – stopni znacznie się obniżyła. Niektóre szkoły przyjmują zasadę łagodniejszego oceniania zdalnego, ale to nie „załatwia sprawy”. Problemem jest tradycyjny system oceniania, który nie sprawdza się w nauczaniu zdalnym, które w pewnym zakresie zostanie z nami też po pandemii. Dlatego warto zastanowić się, jak go zmienić. Szczególnie przed następnym semestrem, który na pewno w pewnym zakresie będzie wykorzystywał nauczanie zdalne i zakończy się koniecznością wystawienia ocen końcowo-rocznych.

Edukacja szkolna nie da się przenieść idealnie do sfery wirtualno-zdalnej. To się po prostu nie da tak łatwo przełożyć. Są zupełnie inne warunki nauczania i uczenia się. Żadne nakazy i zakazy nie spowodują, że poziom kształcenia będzie w czasie edukacji zdalnej równie wysoki, jak w klasie. To się po prostu nie uda. Więc skoro się nie da, powinniśmy raczej dopasować się do tego, co mamy. A czasami nawet odpuścić, nie wlewać lejkiem tej wiedzy. Może zamiast tego poświęcić więcej czasu na budowanie relacji?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie