W plemieniu porównywanie się z innymi zawsze miało sens i było bardzo ważne. Jeśli żyjesz w małej grupie, to obserwowanie innych daje realną przewagę: widzisz, kto jest sprawny, kto dobrze radzi sobie w trudnych sytuacjach, kto buduje sojusze, kto ma autorytet, kto jest godny zaufania. Dzięki temu wiesz, jak się ustawić, czego się uczyć, do kogo podejść, a kogo lepiej omijać. To była mapa przetrwania w małej skali: kilkanaście, kilkadziesiąt osób, które znasz naprawdę. Porównanie miało kontekst. Wiedziałeś, skąd ktoś pochodzi, jak wygląda jego dzień, co przeżywa, jakie ma ograniczenia. Widziałeś sukcesy i porażki, wysiłek i zmęczenie, proces i rezultat. Dzięki temu porównanie mogło działać jak kompas: „o, warto się tego nauczyć” albo „on ma dziś lepszy dzień, ja mam gorszy — to normalne”.

Wyobraź sobie, że żyjesz w małej grupie, gdzie nie ma szpitala, policji ani sklepu. Grupa jest twoim bezpieczeństwem: broni, dzieli się jedzeniem, ostrzega przed zagrożeniem. W takim świecie samotność nie jest „stylem życia” — jest ryzykiem. Dlatego mózg ma bardzo stary radar: czy jestem w środku stada, czy zaczynam wypadać na margines? Ten radar działa szczególnie mocno w wieku nastoletnim, bo wtedy grupa rówieśnicza staje się głównym punktem odniesienia: to od niej zależy poczucie wartości, przynależności, a często też odpowiedź na pytanie „kim jestem”. Aplikacje społecznościowe obiecują wspólnotę, ale robią z niej stały strumień sygnałów: kto cię zauważył, kto jest online, kto zniknął, kto nie odpisał, kto „zobaczył”, ale przemilczał. To uderza w atawistyczną potrzebę bycia w grupie i dlatego wracamy — bo mózg traktuje więź jak coś podstawowego, niemal jak tlen.

O higienie cyfrowej słyszymy coraz częściej, między innymi dlatego, że ten temat jest w obecnym roku szkolnym jednym głównych kierunków realizacji polityki oświatowej. A jednak zagadnienie to bywa rozumiane różnie. Spotykam się także z opinią, że higiena cyfrowa powinna leżeć w gestii rodziny, a nie szkoły. Spróbujmy zatem rozwiać wątpliwości związane z tym zagadnieniem.

Nastolatki żyją dziś w kulturze konsumpcji, w jednej bańce informacyjnej – słysząc, że dążenie do wartości materialistycznych jest jedyną drogą do szczęścia i sukcesu w życiu - uważa psycholog prof. dr hab. Anna Maria Zawadzka z Uniwersytetu Gdańskiego (UG).

Czy wiecie, że 22 lata temu, 4 lutego 2004 roku, wystartował Facebook? Na początku to była prosta sieć kontaktów dla studentów Harvardu: profile, zdjęcia, lista znajomych. Dopiero później pojawiła się „tablica”, strony, wydarzenia i cały ekosystem treści.

Edukacja medialna w Finlandii od lat wpleciona jest w programy nauczania na różnych poziomach kształcenia. Niedawno obiegła świat informacja, że umiejętność analizowania różnych rodzajów mediów i rozpoznawania dezinformacji została włączona w edukację przedszkolną i wczesnoszkolną. Nie tylko ze względu na Rosję, ale i ze względu na naturę mediów społecznościowych, deepfake’i oraz sztuczną inteligencję Finowie uznali, że potrzebują zwiększyć społeczną odporność na propagandę i fałszywe twierdzenia, z którymi stykają się coraz częściej i małe dzieci.

Miejscem pracy nauczyciela jest mózg. A właściwie - mózgi: własny oraz ten należący do ucznia. To właśnie one codziennie przetwarzają informacje, regulują emocje, podejmują decyzje i próbują odnaleźć się w świecie pełnym bodźców, presji i ciągłego pośpiechu. Pytanie brzmi: w jakiej kondycji są dziś te mózgi? Coraz częściej odpowiedź nie napawa optymizmem.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ppp: Lody nie dla wszystkich, tylko dla wszystkich uczniów!
Pełna zgoda. Raz, że jeden ma piątki bez wysiłku, a drugi wypruwa sobie żyły dla miernej. Dodać też ...
Ppp napisał/a komentarz do Mój zeszyt papierowy i odręczne notatki
Byłem na pograniczu - w podstawówce pisanie ręczne, w liceum - mieszane, na studiach i w życiu doros...
Z czysto praktycznego punktu widzenia zastanawia mnie czy aby myśleniem życzeniowym nie jest stwierd...
Kiedyś nauczyciel do ucznia mógł powiedzieć: "Jak ci się nie podoba, idź do innej szkoły, mnie to ni...
Alicja napisał/a komentarz do Poprawianie prac przez uczniów
Tekst ma drugie dno. Dobrze, że wybrzmiało to, że poprawianie prac to dla nauczyciela zajęcie czasoc...
Bardzo ważny temat, dziękuję.
Dobry i ważny artykuł. Brakuje w nim tylko zauważenia, że jeśli "ciało pedagogiczne" wie o sprawie, ...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie