Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie UE przewodniczy pracom
Rady Unii Europejskiej, czyli sprawuje Prezydencję. W tym czasie państwo
to staje się gospodarzem większości unijnych wydarzeń i gra kluczową
rolę na wszystkich polach aktywności Wspólnoty. 1 lipca Polska
obejmuje Przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Czy może to mieć związek
z edukacją?
Europejski maj, prezydencja i jeszcze edukacja
Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie UE przewodniczy pracom
Rady Unii Europejskiej, czyli sprawuje Prezydencję. W tym czasie państwo
to staje się gospodarzem większości unijnych wydarzeń i gra kluczową
rolę na wszystkich polach aktywności Wspólnoty. 1 lipca Polska
obejmuje Przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Czy może to mieć związek
z edukacją?

Telefony komórkowe stały się nieodzownym gadżetem młodych ludzi, którzy należą do pokolenia cyfrowych tubylców (Marc Prensky). Tymczasem nauczyciele, którzy nie są przygotowywani do stosowania nowoczesnych multimediów w nauczaniu, stanowią pokolenie cyfrowych imigrantów i stąd moim zdaniem wziął się surowy zakaz używania czy przynoszenia komórek do szkół.
Jak odnaleźć się w dżungli złożonych danych, które docierają do nas
każdego dnia? Rzecz jasna – wszyscy chorujemy na ich nadmiar. Przesyt
powoduje często zupełne zobojętnienie lub poczucie zagubienia.
Zważywszy, że ilość informacji będzie ciągle rosnąć, warto zastanowić
się, zwłaszcza w kontekście naszych uczniów, jak sobie radzić z ich
przetwarzaniem?

Stało się. Media informują, że nastąpił boom na niepubliczne szkoły podstawowe i teraz cieszą się one ogromnym zainteresowaniem. Czy świadczy to, że rodzice tracą zaufanie do szkół publicznych i szukają dla swoich dzieci bezpiecznego środowiska uczenia się i nowoczesnej edukacji. Edukacji, która świadoma jest wyzwań, przed jakim za kilkanaście lat stanie dzisiejszy sześciolatek.
Święto Pracy, zatem temat mam odpowiedni. Dane dotyczące bezrobocia
wśród młodych ludzi w krajach UE są niepokojące. Okazuje się, że nie zawsze przyczyną braku
pracy jest brak ofert. Coraz częściej absolwenci szkół średnich są
bezrobotni z wyboru, a studiów nie podejmują, bo im się po prostu nie
chce. Ani nie pracują, ani nie studiują – rośnie pokolenie "ani – ani".
Czas na podsumowanie naszej sondy. Zadaliśmy kiedyś pytanie, w jaki
sposób szkoła (nauczyciele) powinna pomagać uczniom w odkrywaniu ich
talentów i podaliśmy kilka możliwych odpowiedzi. Wynik jest w sumie
taki, jakiego można było się spodziewać. Biedne byłyby młode polskie
talenty, gdyby wokół szkoły nie powstawały projekty i konkursy
skierowane do uczniów.

