Pracodawcy powinni jak najczęściej zabierać głos w sprawach dotyczących systemu edukacji. W ten sposób jasno określają kierunki, w których powinno przebiegać kształcenie. Bo przecież wcześniej czy później większość absolwentów szkół stanie się w końcu pracownikami. Albo też założą własne firmy i wówczas odczują edukacyjne braki, jakimi "obdarza" nas szkoła.Którędy droga do dobrej edukacji?
Pracodawcy powinni jak najczęściej zabierać głos w sprawach dotyczących systemu edukacji. W ten sposób jasno określają kierunki, w których powinno przebiegać kształcenie. Bo przecież wcześniej czy później większość absolwentów szkół stanie się w końcu pracownikami. Albo też założą własne firmy i wówczas odczują edukacyjne braki, jakimi "obdarza" nas szkoła.

Hipoteza: większość uczniów idzie drogą od porażki do porażki i cudem
przepycha się przez szkołę. System nauczania i oceniania pozwala na
sukcesy tylko wąskiej grupie. Oczywiście sukcesem
nie jest zdanie kolejnego, na coraz niższym poziomie - testu. Mówmy o dążeniu do sukcesów
życiowych, jaki powinien mieć szanse odnieść każdy młody człowiek opuszczając szkołę.


Żyjemy w czasach wielu końców – końca historii, natury, tradycyjnego
społeczeństwa, według niektórych nawet człowieka. Zastanawiające, że
nikt jeszcze głośno nie zwiastuje zmierzchu szkoły, choć nie brakuje
tych, którzy diagnozują jej kryzys. Być może i ona już umarła, a kolejne
dyskusje i reformy to jedynie rodzaj stypy, jakkolwiek nie
wszyscy sobie to jeszcze uświadamiają.

