Liczba entuzjastów szerszego wykorzystania technologii w edukacji
będzie rosła, ponieważ postęp technologiczny będzie wymuszał
zmiany w świadomości i praktyce edukacyjnej w różnych wymiarach. Ale stary system edukacji nie ewoluuje tak szybko, jak
zmienia się technologia. I tak ujawniają się bariery, z którymi
nowoczesna szkoła musi sobie poradzić.
Usuńmy bariery w rozwoju cyfrowej edukacji
Liczba entuzjastów szerszego wykorzystania technologii w edukacji
będzie rosła, ponieważ postęp technologiczny będzie wymuszał
zmiany w świadomości i praktyce edukacyjnej w różnych wymiarach. Ale stary system edukacji nie ewoluuje tak szybko, jak
zmienia się technologia. I tak ujawniają się bariery, z którymi
nowoczesna szkoła musi sobie poradzić.

Jedna z tez głoszonych przez ekspertów od technologii edukacyjnych
brzmi: tradycyjne komputery to przeszłość. Wkrótce każdy uczeń
będzie miał własny kieszonkowy mini-komputer, towarzyszący mu na co
dzień, także w szkole. Widok powolnego i słabo
oprogramowanego "pudła" komputera stacjonarnego w pracowni szkolnej, będzie budził co najmniej mieszane uczucia.

Smartfony zdobywają amerykańskie uczelnie. Cieszą się coraz większą popularnością wśród
prowadzących zajęcia i studentów – jako narzędzie komunikowania się, ale także
jako narzędzia służące nauce i ułatwiające studiowanie. Naukowcy z ośrodka badań nad edukacją Educause uważają, że mobilne narzędzia będą miały coraz większy wpływ na uczących i studiujących.
Jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie krajów świata –
Japonia – rozpoczyna pilotażowy projekt „szkoły przyszłości“. Pomimo
statusu lidera w technologii, japoński system oświaty nie wykorzystywał
potencjału TIK/ICT w edukacji, dając się wyprzedzić w edukacyjnych
innowacjach m.in. Korei Południowej, Singapurowi czy Wielkiej Brytanii.
Jestem nauczycielem z długoletnim stażem, mam kontakt z wieloma szkołami (szkoły średnie) i nie mogę się zgodzić z tezą, iż z komputeryzacją w szkołach jest OK, a gorzej jest z informatyzacją (patrz:
Pozornie pytanie to jest nieaktualne. Wszyscy wiedzą, że komputery to codzienność, a informatyka lub technologia informacyjna to przedmioty obowiązkowe w szkołach. Czy jest nad czym się zastanawiać? Chciałbym postawić tezę, że odpowiedź na pytanie nie została udzielona w pełni, a polska oświata nie przemyślała do końca implikacji, jakie niesie z sobą TIK.

