Ile jeszcze musi upłynąć czasu, aby edukacja przystawała do wyzwań, jakie stoją przed współczesnym światem? Martwi mnie, że ostatni Kongres Obywatelski nie wniósł niczego nowego do mojej wiedzy o problemach dzisiejszej edukacji. Choć dla wielu jego uczestników był przełomem w patrzeniu na współczesny model kształcenia. A to za sprawą znakomicie dobranych panelistów. I to oni byli wstanie zwrócić uwagę na to, na co inni wskazują od dawna. PHOTO: SXC.HU

Zastanawiam się, ile jeszcze potrzeba napisać raportów i przedstawić dowodów na to, że polska szkoła nie ma nic wspólnego z normalną edukacją i kształceniem kompetencji, aby urzędnicy MEN otworzyli oczy i przekonali się, że wymyślili nie system oświaty, lecz szkaradnego i brzydkiego potwora, który na każdym szczeblu kształcenia szkodzi uczniom w nauce. Ta chwila, sądząc po samozachwytach, pewnie nie szybko nastąpi. Oczywiście to, że przy każdym nieprzemyślanym pomyśle tracą uczniowie, nic nie znaczy dla ministra i jego podwładnych – przecież to nie dla uczniów jest polska szkoła.PHOTO: SXC.HU

Nie możemy mówić o współczesnej edukacji, nie mówiąc o zmianach zachodzących w społeczeństwie. Przecież to szkoły przygotowują uczniów do życia w społeczeństwie, odnalezienia swojego miejsca na rynku pracy czy efektywnego wykorzystania dóbr zdigitalizowanej przestrzeni.PHOTO: SXC.HU

Robienie rzeczy łatwych i przyjemnych nie rozwija. Nie uczymy się w ten sposób niczego nowego. Tkwimy w rutynowych czynnościach, powtarzamy te same rzeczy i często te same błędy, które nas nie prowadzą do sukcesu. Do tego potrzeba wysiłku, determinacji i konsekwencji. Te cechy sprawiają, że stajemy się silniejsi, zaczynamy mieć do siebie zaufanie. A to z kolei wzmacnia nasze poczucie wartości. Buduje w nas wiarę, że możemy podjąć się kolejnych wyzwań. Nikt przecież w weekend nie nauczy się nowego języka, grać na pianinie, doskonale tańczyć, czy malować...PHOTO: SXC.HU

Polscy uczniowie nie potrafią występować publicznie. Brakuje im umiejętności prezentacji, nie posiadają zdolności przekonywania do własnych poglądów. Słabo radzą sobie z budowaniem dramaturgii narracji. Nie umieją tworzyć multimedialnych prezentacji. Nie są przygotowani do budowania własnego wizerunku. Nie umieją zainteresować słuchaczy, przekonać do swoich racji. Nie są wiarygodni w prezentowaniu osobistych argumentów.PHOTO: SXC.HU

Kapitał kojarzy się z majątkiem i finansami. Najważniejszym zasobem kraju jest ludzka praca - twierdzi prof. Orłowski. A dla szkoły i edukacji? Dziś jednak chodzi o pracę nie byle jaką, ale wysoko wykwalifikowaną - wskazał. Przenosząc ww. myśl na edukację można powiedzieć, że najważniejszym edukacyjnym zasobem szkoły jest uczniowskie uczenie się i nauczycielska praca. Jak podnieść jej wartość?PHOTO: SXC.HU

23,7 procent młodych Polaków w wieku 15-24 lata nie pracowało w zeszłym roku - wynika z raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy pt. "Globalne trendy w zatrudnianiu młodych 2011". To około 402 tysięcy osób, według danych GUS - jak doniosła w tym tygodniu Gazeta Wyborcza. Ale to tylko pół prawdy, ponieważ liczba ta nie uwzględnia osób, które skończyły już studia i też są młodzi i też są bez pracy. To już około miliona osób (tylko oficjalnie zarejestrowanych jako bezrobotni).PHOTO: SXC.HU

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie