Współczesna debata o dezinformacji i cyberzagrożeniach utknęła w pułapce wielkiej polityki, koncentrując się na manipulacjach wyborczych w USA czy działaniach obcych wywiadów. Jest to jednak perspektywa fałszywa, odwracająca wzrok od realnego centrum problemu. Nauczyciele, przytłoczeni poprawianiem sprawdzianów i problemami wychowawczymi, często nie dostrzegają, że prawdziwa walka o umysły nie toczy się w telewizyjnych studiach, lecz na przerwach szkolnych, w telefonach uczniów klas 1–6. Analiza raportu "Internet Dzieci" z marca 2025 roku[1] oraz wgląd w mechanizmy neurobiologiczne ujawniają, że funkcjonujemy (także szkoły) w cieniu potężnej, cyfrowej inżynierii, która fundamentalnie zmienia sposób myślenia, czucia i zachowania najmłodszego pokolenia.
Nowa matura się nie sprawdziła
Jakość edukacji w Polsce od 1990 r. jest tematem niekończących się dyskusji, debat i tzw. reform podejmowanych przez polityków z różnych partii. Od dziesięcioleci mówi się o braku indywidualnego podejścia do ucznia, niedostosowaniu edukacji do rynku pracy oraz presji egzaminacyjnej – system skupia się ciągle na wynikach testów, a nie na rozwoju osobowości i kreatywności młodych Polaków.
Refleksje wykładowcy: szukanie drogi we mgle, czyli ewolucja wykładu w dobie postpiśmienności i szybko traconej uwagi
Jakiś czas temu opublikowałem tekst zatytułowany „Wykład w czasach postpiśmienności, czyli szukanie drogi we mgle”[1], w którym dzieliłem się swoimi wątpliwościami i poszukiwaniami lepszego formatu zajęć. Jeszcze w ubiegłym semestrze otrzymałem niezwykle cenną i szczerą odpowiedź (studencki feedback) – głos prosto z sali, który traktuję jako inspirację i drogowskaz w dalszym rozwoju dydaktyki. Wiadomość ta, będąca głęboką refleksją na temat dynamiki uwagi i zaangażowania studentów, potwierdza wiele moich obserwacji, ale też otwiera oczy na subtelności, które umykały mi z perspektywy prowadzącego. To samo, lecz widziane z innej strony.
Pytania ważniejsze niż odpowiedzi. Edukacja w czasach sztucznej inteligencji
Jaką rolę pełni dziś AI w edukacji i jak może kształtować jej przyszłość? To pytanie nie jest już teoretyczne. Obecność sztucznej inteligencji w szkole zmienia sposób, w jaki uczymy i w jaki myślimy o uczeniu się. Ostatnio natrafiłem na post prof. Lecha Mankiewicza, w którym opisał sytuację ze swojej klasy. Jedna z jego uczennic po raz pierwszy wykorzystała szkolną AI w trybie nauki, by przeanalizować projekt samokształceniowy.
Trzymam kciuki za ekspertów
Eksperci pracujący nad rekomendacjami dotyczącymi przyszłości prac domowych nie osiągnęli jeszcze porozumienia i potrzebują kilku dodatkowych tygodni na wypracowanie wspólnego stanowiska - poinformował dyrektor IBE dr hab. Maciej Jakubowski. Bardzo się cieszę! Wciąż żywię nadzieję na zwycięstwo rozumu nad populizmem w rzeczonej kwestii, nawet jeśli ministra Nowacka co i raz deklaruje, że „nie ma powrotu do tego co było”.
Małe dzieci i smartfony
Zbyt wczesny i nadmierny dostęp dzieci do smartfonów, mediów społecznościowych i gier komputerowych negatywnie odbija się na ich zdrowiu fizycznym i psychicznym, zaburza również prawidłowy rozwój emocjonalny i poważnie utrudnia naukę - uważają eksperci, którzy uczestniczyli w XII Międzynarodowej Konferencji Naukowej pt.: „Zaburzenia uprawiania hazardu i inne uzależnienia behawioralne”, pod patronatem Ministra Zdrowia.
Czy w szkołach mierzymy to, co ma znaczenie?
Nasze władze oświatowe koncertują się na określaniu profilu absolwenta szkoły, a nawet też profilu przedszkolaka. Z prac nad profilem absolwenta ma wyjść, jakiego absolwenta powinna szkoła wypuszczać. Pewien czas temu wysłuchałam na kongresie OSKKO przemówień przedstawicieli IBE na ten temat. Jestem ogromnie zaniepokojona z co najmniej dwóch powodów.


