Dynamicznie rosnące zasoby największej internetowej encyklopedii rzucają wyzwanie najsłynniejszym źródłom naukowym. Wikipedia to najczęściej odwiedzana strona edukacyjna. Naukowcy zazwyczaj deprecjonują jej wartość, podkreślając, że nie jest ona tworzona przez osoby z odpowiednim dorobkiem naukowym. Jakby nie patrzeć, mamy do czynienia z edukacyjnym fenomenem.Po co nam Wikipedia?
Dynamicznie rosnące zasoby największej internetowej encyklopedii rzucają wyzwanie najsłynniejszym źródłom naukowym. Wikipedia to najczęściej odwiedzana strona edukacyjna. Naukowcy zazwyczaj deprecjonują jej wartość, podkreślając, że nie jest ona tworzona przez osoby z odpowiednim dorobkiem naukowym. Jakby nie patrzeć, mamy do czynienia z edukacyjnym fenomenem.

Jedyną stałością jest zmiana. Szybko zmieniający się świat, tempo życia, dyfuzja innowacji, sprawiają, że coraz bardziej istotną jest umiejętność bieżącego i ciągłego uczenia się, dostosowywania kwalifikacji do potrzeb nowych specjalności i zawodów, które nie są nawet znane w momencie, gdy kończymy szkołę. Zmiany nie ustają, zatem potrzeba uczenia się też nie może zanikać.
Polska edukacja nie jest czynnikiem zwiększającym konkurencyjność naszego kraju. System edukacji uległ petryfikacji, a kolejne reformy, próby reform i dyskusje o reformach nie przyczyniąją się do zmiany tego stanu rzeczy. Czy zamknięci w kręgu inicjatyw optymalizacyjnych straciliśmy zdolność do refleksji, czy zmierzamy w dobrym kierunku? Dokąd zmierzamy?
Każde skuteczne działanie człowieka powinno zaczynać się od postawienia celu, jaki ma być osiągnięty, do jakiego należy dążyć. Bywa, że realizacja jest długotrwała i pełna trudów. Cel oddala się, a nawet znika, rozmywa się. Dotyczy to szczególnie działań zespołowych, społecznych. W szczególności dotyczy to tak ważnej dziedziny, jaką jest powszechna oświata.
O obecnym kształceniu nauczycieli mówi się bardzo różnie. Wielu profesorów wyższych uczelni wskazuje, że najważniejsza jest znajomość i rozumienie merytorycznej wiedzy studenta, bo reszta sama przyjdzie. Psychologowie się temu dziwią i wskazują na pilną potrzebę rozszerzenia psychologicznej wiedzy i umiejętności interpersonalnych osób pracujących z ludźmi.
Czego potrzeba, aby dotrzeć do przyszłości jako pierwsi? Co możemy zrobić, aby nasza szkoła była miejscem przygotowania uczniów do funkcjonowania w świecie i społeczeństwie informacji. Aby nie dopuścić - jak mówi Toffler - do masowego "porażenia przyszłością", należy stworzyć nowy system kształcenia odpowiadający erze superprzemysłowej.
Przewidywanie tendencji w edukacji jest proste, jeśli założymy iż przyszłość to „więcej tego samego co teraz”. W znacznej mierze jest to założenie trafne w krótkim terminie – najbliższa przyszłość już istnieje, choć może znajdować się na marginesach współczesności – albo na tyle silnie umiejscawiać się w jej centrum, że staje się niewidoczna na zasadzie efektu „ślepej plamki”.

