Zawsze oszczędnie używałam podręczników i zeszytów ćwiczeń - z wielu powodów, ale najważniejsze były dwa. Po pierwsze, podręcznik to jedno z wielu narzędzi, których można użyć, więc nie warto się do niego ograniczać - w pracy jako dorośli też przecież korzystamy z całego wachlarza narzędzi. Po drugie, podręcznik został napisany przez kogoś, kto być może jest ekspertem w swoim fachu, ale nie zna moich uczniów i uczennic, nie wie więc dokładnie, jakie mają potrzeby i możliwości.

Świat zmienia się w zawrotnym tempie, a gwałtowny rozwój technologii sprawia, że rzeczywistość, w jakiej będą musiały odnaleźć się dzieci, będzie zupełnie inna od tej, w której my sami wkroczyliśmy w dorosłość.

Wiele jest opinii na temat zasadności robienia klasówek. Niektórzy muszą (zarządzenie odgórne), a nie chcą ich robić. Niektórzy nie muszą, a chcą; niektórzy muszą i chcą, a niektórzy nie muszą i nie chcą. Jeśli potraktujemy klasówkę jako formę pracy, może stać się nie tylko sprawdzianem umiejętności, ale także autodiagnozą ucznia, diagnozą dla nauczyciela, sposobem na podniesienie poziomu wiedzy i kształtowanie kompetencji miękkich oraz rozgrywką i rozrywką edukacyjną.

W Centrum Nauki Kopernik mamy okazję pracować metodą badawczą z odbiorcami w różnym wieku, w tym w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. To właśnie z myślą o tych grupach wiekowych zaprojektowaliśmy zestaw edukacyjny „Cztery Pory Roku”, zawierający propozycje doświadczeń dotyczących wybranych zjawisk przyrody oraz materiały niezbędne do ich wykonania. Doświadczenia testowaliśmy wraz z nauczycielami i uczniami przedszkolnymi.

Nauczycielem człowiek staje się przez całe życie, nie można powiedzieć – „już umiem nauczać”. Jasne, że doświadczenie pomaga. Ale każdy z nauczycieli może opowiedzieć, jak zmienia i zmieniał się jego warsztat pracy. Doświadczenie samo nie przychodzi. Potrzebna jest refleksja i chęć odkrywania, próbowania i zmiany. Można i trzeba zastanawiać się nad swoimi dotychczasowymi osiągnięciami (i porażkami), aby wiedzieć, co zmienić i udoskonalić.

Zajęcia muzyczne w edukacji wczesnoszkolnej mają ogromną moc. Uczeń po każdych lekcjach odnosi swój mały sukces. Śpiewa piosenki, gra usłyszany rytm, rozpoznaje brzmienie instrumentów smyczkowych i je nazywa. Czy, aby przeprowadzić aktywne i ciekawe zajęcia muzyczne, trzeba być muzykiem? Nie!

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

  • Written by Danuta
    Racja. Poczucie sensu jest konieczne. Jeśli wykreślimy zadania, które nie maja sensu, to będziemy mi...
  • Written by Administrator
    Problem w tym, że każdy ma nieco inne doświadczenia, podobnie jak inne warunki, w których uczy. Do t...
  • Written by Ppp
    Pisze Pani, że żadna z tych przyczyn nie jest potwierdzona badaniami naukowymi??? A miliardy godzin ...
  • Written by Ppp
    Bardzo dobry artykuł - właśnie owa "nic nie wnosząca dłubanina" była przyczyną żądania likwidacji za...
  • Written by Ppp
    Zamiast kształtować, wystarczy nie niszczyć. Niesprawiedliwe ocenianie, czepianie się bzdur, niereal...
  • Written by Stefan
    Józefa Szot - kobieta legenda. Dobrze, że stanęła na mojej drodze.

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie